Gvydion

Gvydion
main char /Gvydion/ Warband crpg mod 34 l
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 lutego 2012

sb.1.luty

wstaję dziś trochę wcześniej (w porównaniu z ostatnimi standardami tzn )

słucham teraz Toma Waitsa (w tym momencie kawałek : eggs and sausage / z płyty Nighthawsk at The dinner )

wypiłem dziś sporo kawy (pierwsza mocna już od dawna kiedy to możliwe piję raczej mocną kawę (ew. kawo-kao) , bo poza tym też darmowa-klubowa ) druga 2-3 godziny potem , wody starczy na 3/4 kubka dolewam , zaczyna się spotkanie organizacyjne , drugie KSFu i MKFu (nudy) poza tym tradycyjnie sobotnia euforia planszówek i popołudniowej całodziennej rekreacji towarzyskiej (sobota zdecydowanie jeden z lepszych dni tygodnia )

choć metagra i przycinki ogólne / międzygraczowe lekko upierdliwa dziś

w sumie gramy w krokinole (fajna gra z rodzaj u zręcznościówek manualnych dość , jakie lubię , podobna kategoria co bilard czy rzutki , ale pstryka siękrążkami po dużej okragłej drewnianej planszy ) , i 2 x Battlestar Galactica (jakoś nigdy nie trafia mi się postać Cylona )

we wtorek w artefakcie szykuje się miniturniej scrabble , trudno mi przewidzieć czy tam dotrę

no i skończył się ban w crpg mod (właściwie nawet dziś od północy ale załapałem to teraz :) )

piątek, 26 sierpnia 2011

Cesarstwo jest wieczne !

gram w Europę Universalis III
(w sumie chciałem do niej znów podejść od paru miesięcy , ale wymagało to drobnej kombinacji z rozdzielczością pulpitu i wymyślenia tejże ) .

Seaned O'Connor z lubością śpiewała, że złe imperium trwa bez konca ( Zły acz potężny Rzym nigdy się nie kończy ) ...

gdzieś w połowie liceum grałem w EU I wydawała mi się dość fenomenalna , dalszym wspomnieniem jest zarwanie co najmniej jednej nocki na budowie imperium (tureckiego? ) i próbach podboju świata w EU II ...

okazjonalne pogrywanie Unią Polsko Litewską dawniej także sprawiało sporo frajdy , obecnie jednak pryzmuję zazwyczaj tryb podbijania świata francuzami (jeden z najsilniejszych narodów od początku , przy czym grając np porównywalną Anglią trzeba zbyt często desantować budowane oddziały na kontynent )

ogólnie jak na razie podboju świata dokonywały :
Turcja (stare wersje )
RP dwojga narodów
Anglia
Chiny
Francja
przy czym nigdy nie udało się podbić wszystkich egzotycznych państewek orientu , wysepek Pacyfiku (np Brunei ) wybrzeży Afryki i okolic ( obszernych Chin , Laosu , Kambodży Indii ) świat jest po prostu za duży by dokonać tego w niecałe 400 lat choć jeden raz było dość blisko ...

środa, 10 sierpnia 2011

i n w e n t a r y z a c j a

różne postaci



*Gvydion_the_Grey (Gvydion Szary ) brat z Szarego Zakonu (Grey Order)
najczasochłonniejszy protagonista

*Bertran De Born (BertranDeBorn) średniowieczny trubadur (?) którego Dante umieścił w kręgu piekielnym jako podżegacza wojennego w swej komedii , a Ezra Pound odgrzebał (czyżby)
" Sestyna Altaforte ... Eccovi Judge Ya ! "

*Sleggh (Ogr rzecz jasna )



wOw

Drwal 64 Woj człek
Rumpelnicki Gnom Warlock 11
Dear Hunter 11 Dreanai
Villon Złodziej (łOTR ! ) Krasnolud
Stephenfry (niepamiętam dokładnie ?)


***
(www-cyrodiil.pl ) coś niby mud niby przeglądarko-wa niby fabularnie sieciowa ... polecam

Gvydlyn Gaedas
Dunmer Złodź
mieszkaniec Bravil


Morrowind

Bhurratta Nord 13 poz
Poszukiwacz przygód - klasa "Bender zgniatacz" - nie pytajcie czemu takąż dziwną nazwę nadałem tej klasie ...

Arcanum

Daodao
halfing piroman







sobota, 30 lipca 2011

Gvydion Szary

Gvydion_the_Grey < Grey to polski klan / Grey Order )

RoleMain

Age48 [33]

Generation1

Gold48,793

Experience39,460,991
+41,412,148
Level up at80,873,139

Kills 1539

Deaths 4666 ( sic !!!!!!!!!!!!!!!!!)

Rank#54

wysoce uzależniający Warband crpg mod (coś jak CS w realiach średniowiecznych , tylko lepszy ! )

środa, 27 lipca 2011

o co chodzi w Warband - native

ABIGEATUS st pol

sobota, 14 maja 2011

Warband Kampania cd

chwilowo znów bawię się w tryb single , odpoczywając od multi
i nabijając acziki xD

łapanie bojarów kraju z którym walczę , to się chyba nie znudzi prędko

o yeah !

środa, 4 maja 2011

warband mod crpg

Warband raz jeszcze
nowe oblicze

multi w modzie crpg całkowicie powala

exp do pewnego stopnia nabija się automatycznie , tzn dostaje się go w trakcie gry za sam udział , przy czym mnożnik x1 - x5 zależy od zwycięstw jakie odnosi strona po której walczymy (są tylko dwie )

wg crpg warband wiki jest to 1000 exp na minutę (przy mnożniku x1 )

gra jest bardzo dynamiczna , łatwo zginąć , jest bardzo dużo strojów , zbroi i ekwipunku (zasadniczo ofensywnego , defensywnego , plus sprzęt oblężniczy )

bardzo ładnie prezentuje się orientalne uzbrojenie , którego już w podstawowej wersji gry było trochę , tu mamy efektywnie wyglądające zbroje samurajskie , katany i inne japońskie zabawki , włącznie z shurikenami i bombami dymnymi

jeden raz brałem udział w rozgrywce na mapce gdzie ustawiono boty (przy zdaje się mniejszym przyroście doświadczenia )

mapki też są bardzo ciekawe

nowe twierdze , tryb zdobywania i obrony zamków wygląda fenomenalnie...

bitwy i inne takie

gra jest " trudniejsza " i o niebo bardziej satysfakcjonująca niż tryb kampanii (przyznaje że po paru miesiącach dosyć mnie znudził)

cóż mod nie dopuszcza nielegalnych kopii , tzn potrzebny jest klucz do gry z pudełka , współpracujący (?) ze steamem , ale w wypadku tej gry warto wydać 35 - 40 zł ...

recenzenci straszyli że serwery multi w warbandzie są wyludnione i puste , co absolutnie nie jest prawdą w modzie crpg , jest do wyboru ponad 10 serverów , czasem nawet z zapełnionym limitem dla niektórych ...

jedyna obawa że istnieje limit doświadczenia 31 poziomu , ale trudno mi stwierdzić czy tak jest w istocie ...

no tak , system zdobywania doświadczenia powyżej 30 poziomu (parę / naście dni) jest przykry , tzn na 31 trzeba uzbierać 8 000 000 , czyli coś koło tego co w sumie trzeba był uzbierać od 1 - 30 ...

z drugiej strony ma to pewien plus , bo np w porównaniu z WoW em nie ma tu noobów nieszkodliwych całkiem (no może 1-5 lev?) wiele zależy od umiejętności , a każdy celny cios jest groźny (odbierając sporo hp)

od 31 można się bawić w grę "od nowa" jako własny potomek , generacja 2 , 3 itd ...

z trochę szybszym rozwojem i odziedziczonym sprzętem , w tym niedostępnym (masterwork , hardened armor , spirited horse ...)

na razie 2 b. zręcznych graczy zwróciło moją uwagę Ninja Xualitia (jakoś tak) , która sama potrafi wygrać końcówkę bitwy , kiedy zostaje przeciw niej nawet 7 wrogów , przy czym ma bardzo fajny styl strzałów z małej kuszy z ukrycia i szybkiego , nader efektywnego rąbania wrogów w zwarciu

oraz CrazyAlcoholRainbowPig zaobserwowany dziś w nocy , wyglądający jak noob , wieśniak itd itp , ale masakrujący na podobnej zasadzie , wojskowymi (?) widłami i shurikenami (pewnie mają udawać podstawową broń wieśniaków - kamienie) poza tym jak nie docenić takiego nicka !

oczywiście jest więcej takich graczy , morderczych kawalerzystów , zakutych łbów z 2 ręczną bronią drzewcową , łuczników snajperów , którzy w jednej potyczce załatwiają do 20 kilku przeciwników ...

piątek, 25 marca 2011

World of Sharpschooter

WoW


Dwa strzały to maksimum
jeśli gra się wojownikiem , zazwyczaj po pierwszym strzale wróg zaczyna biec w twoją stronę , jeśli strzelasz z maksymalnego możliwego dystansu i po pierwszym strzale zaczynasz się cofać , wtedy powinno udać się strzelić po raz drugi nim przejdzie do zwarcia bezpośredniego

Łowcy mają maskotkę pozwalającą związać wroga i swobodnie strzelać z dystansu
inaczej też jest przy udziale innych graczy (zazwyczaj jednak ostatnio gram solo)
ew . czasem zdarza się błąd unieruchamiający wroga i pozwalający spokojnie go ostrzeliwać


to zabawne , w okresie wojen napoleońskich Richard Sharpe szkolił podkomendnych z East Essex w osiąganiu potencjału 3 salw na minutę , owszem , broń być może nowsza i realizm większy ...

poniedziałek, 7 marca 2011

Średniowieczny Snajper , czyli o sztuce zdobywania zamków w M&B

Może nadużyciem byłoby zaliczanie Mount and Blade do FPSów , ale patent z szybkostrzelnym łucznictwem i waleniem serii headshotów przy zdobywaniu (ew. obronie) twierdzy / miasta to piękna rzecz ...

Kusze są wolne .

jeżeli strzelamy do dużej grupy obrońców (np po zdobyciu murów , do ostatniej linii obrońców pojawiających się na dziedzińcu wewnątrz zamków ) jest możliwe wpakowanie wielu headshotów jeden za drugim jesli dobrze wyczujemy wysokość strzału



zamki są różne , rózny jest też sprzęt oblężniczy (tzn sposób wejścia / podejścia ) i czas do możliwego wdzierania się na mury ...

Miłym mykiem jest wejście na ruchomą wieże oblężniczą powoli podjeżdżającą do zamku i obstrzeliwanie wroga między bocznymi belkami , fajnie się strzela (jeśli się trafia ) do kuszników i wrogów wystawiających tylko czubki hełmów i inne drobne fragmenty ...

można się bawić w strzelanie do środka przez strzelnice choć to dość trudne

no i tak podstawą są 2 kołczany , łuk i broń drzewcowa
(no chyba że preferujemy 2 ręczną , ale drzewcowa o najdłuższym zasięgu pięknie powala wrogów jeśli znajdziemy punkt gdzie się blokują i nie mogą przejść , lub jesteśmy ostatnim atakującym na wejściu )

kiedy kończą się strzały (2 kołczany to 60 - 68 , duży khergicki to 34 szt . ) szukamy jakiegoś który upadł poległym , ew. przerzucamy się na inną bron dystansową (np gdy polegli to swadiańscy kusznicy ) , ew. miotaną wręcz (charakterystyczna dla nordów) , oszczepy , toporki itp (mało amunicji) ...

lub dożynamy wrogów bezpośrednio

sztuka polega na tym by nie dać się powalić zawczasu , bo wtedy obleżenie się przerywa i trzeba ponownie budować sprzęt je umożliwiający , choć czasem pozwala to przekonać wroga do poddania się jeśli stracił trochę żołnierzy i nasza przewaga jest jeszcze większa niż na początku (budowanie sprzętu to - od 6 h w łatwych zamkach do 4 dni , dłużej o ile pamiętam w wypadku miast )

jak na razie jedne z trudniejszych zamków to te obsadzone przez swadiańskich kuszników i rycerzy / sharpshooter / elitarny kusznik zadaje duże obrażenia a ustawia się ich duża ilość , większe obrażenia z kuszy są czymś trudnym do wytrzymania , a szybkostrzelność co do łuku nie robi dużego znaczenia ...

szkoda też że choć czasem widać trebusze itp to służą wyłącznie za dekorację i żaden ciężki sprzęt oblężniczy (poza wieża na kółkach ) nie funkcjonuje

jak na razie w kampanii podstawowej zdobyłem chwilowo wszystkie zamki swadiańskie (jest to na razie jedyna frakcja z którą walczą nordowie , moi główni stronnicy)

zostały 4 (5 ? ) miasta ale to inna para kaloszy

sporadycznie zdobywanie innych khergickich - łatwe / nordyjskich - dość trudne (przy przywracaniu prawowitego następcy) , vaegirskich ...



czerstwym patentem jest też lokacja wąskiego gardła w oblężeniu gdzie np na górze drabinki , na wejściu na mur , rzadiej na schodkach blokuje się 100 naszych wojaków (trochę tylko przesadzam ) i dają się kolejno wyrżnąć , jeden po drugim ...

AI (naszych) strzelców jest raczej słabe

z drugiej strony nie wyobrażam sobie czekania 30 (lub 100 ! dla miasta) dni na poddanie , jeśli mamy oddział ponad 100 osobowy to jedzenie szybko się kończy lub staje jednorodne i morale spada , zaczyna się dezercja a poza tym płacimy żołd co tydzień , no i trwa to pewien realny czas ...

jeszcze nie udało mi się zdobyć miasta przez 100 dniowe oczekiwanie , bo niestety nie możemy posłać części naszych wojaków po aprowizację ...

ciekawe czy możliwe jest zdobycie zamku w " pojedynkę " (co oznacza zapewne z kompanami postaci imiennych z drużyny , bo tych ciężko potem szukać po mapie )

Symulator średniowiecznego kowboja

Czyli rzecz jasna Mount & Blade , oryginalnie autorski projekt kilku turków , przykładowy quest od starszego wioski - przyprowadź nam szlachetny panie 6 sztuk bydła bo bida z nyndzą ...

No i gonisz po mapie kradniesz bydło sąsiednim wioskom (kupowania nie polecam stadko 6 szt to pewnie coś około 10 000 - 12 000 denarów ! )

Bydło można

1 - ukraść większości wiosek które takowe hodują (co można zgadywać np geografii / zamożności , ale to prosta sprawa jak już się jest w menu wyboru opcji w wiosce )

2 zdobyć grabiąc wioskę (państwa w stanie wojny z naszym suwerenem ) czasem jest 1 czasem 4

3 Kupić :D patrz wyżej ( np obecnie w wiosce z relacji - minus 3 , lekko niechętna 2303 d. za krówkę )

4 czasem szef gildii (w mieście) daje nam zadanie przepędzenia stada bydła do jakiegoś celu , no ale rozwiązywanie jednego questa przez zawalanie drugiego to przekombinowana opcja ( nie sprawdzałem czy się tak da ... )

reasumując to cholernie głupi i śmieszny quest ... bo bydło to cenny zasób
1 sztuka przerobiona na tusze sprzedaje się za 1200 - 1000 den . (2 tusze z 1 krowy , ok 600 d sztuka ) po 3 - 4 dniach mięso zupełnie się psuje , no ale to tylko ostrzeżenie dla zapominalskich .

czasem zdarza się po złupieniu wioski że w finansach targu miejskiego (4 różni kupcy ) nie ma dość zasobów by odkupić od nas całe mięcho ...

pędzenie krów po mapie to naprawdę ubaw , generalnie sterujemy stadem wydając polecenie pędu do przodu i potem naganiając je w odpowiednim kierunku (idąc za nim )

bydło jest trochę wolniejsze od nas , jeszcze nie widziałem żeby ktoś się do niego dobierał / ukradł nawet jeśli oddali się trochę poza zasięg wzroku (na chwilę )

albo jeśli przez dzień stoi obok nas czekając aż splądrujemy wieś ...

no tak oczywiście jest jakiś mod sprawiający że to krowy chodzą za tobą a nie ty za krowami , ale na co komu takie ułatwienia , to po prostu zabiłoby klimat gry ;)

co tam heroiczne zdobywanie zamków i miast i wielkie bitwy rycerstwa , ... nie ma to jednak jak przepędzić stado krów , lub czasem grupkę zbiegłych wieśniaków ...

sobota, 5 marca 2011

Koniem i kosą !

Mount & Blade

polecam serię wideo recenzji "zagierajmy w " też o M&B
(YouTube )


ponad 30 poziom , levelcap bardzo wysoki (masę expa trzeba nabić )
cóż zostało tylko farmienie denarów , wątek przywrócenia władzy prawowitemu następcy tronu Nordów zakończony (choć niestety jakiś bug usunął końcówkę questa , wypowiedź i możliwość realnego zaliczenia )

zdobywanie miast to niezły hardcore
(szczególnie rozwalanie 200 wrogów kosą bojową ) cóż komputer bywa nader głupi , więc bronią białą o dużym zasięgu można w niektórych lokacjach mordować wrogów bez końca (o ile nie wykończą nas łucznicy / kusznicy / miotacze )

taką opcją kończyłem szturmy stojąc na drabinie i zarzynając wrogów

podobną lokacją jest daszek stajni w jednym z obleganych zamków , mozna się nań bronić przed walczącymi bronią białą bardzo skutecznie , problemem są łucznicy / kusznicy / miotacze , w tym wypadku większym problemem bo patentu próbowałem broniąc swego zamku przed wrogiem o 10 krotnej przewadze ok 1000 - 100 cóż , chyba najlepszy punkt na farmienie expa w grze ...

hasło przewodnie gry - nieważne kto rządzi , król to buc ... nawet jeśli pomożemy dojść do władzy pretendentowi bez stronników to zyski słabe , jak na razie mój rekord to 3 posiadane zamki (parokrotnie ) co z tego jeśli król raczej nie nada nam więcej niż 2 , a jeśli ogłosimy secesję i zagarniemy zdobyty na wrogu zamek wbrew jego decyzji cała machina wojenna państwa staje przeciw nam (ok 20 lordów) przez jakiś czas można się utrzymać jeśli państwo np walczy z wieloma innymi wrogami , ale generalnie jest to bardzo trudny wariant , niestety posiadany zamek ma tylko 2 (!) możliwe ulepszenia / więzienie i punkt obserwacyjny / informacyjny ... ulepszenia wioski choć jest więcej opcji , są w zasadzie niezbyt użyteczne i nazbyt kosztowne

czyli zdobywasz na wrogu zamek za zamkiem (jeśli Cię to bawi , a mnie bardzo ) prosisz króla o nadanie własności , a on po paru dniach i tak przyznaje go innemu lordowi (może przyzna tobie , ale jak jeszcze nic nie masz ) rekordem jak na razie jest otrzymanie legalne drugiego zamku , przy bardzo dobrej relacji ze poprzednim władcą ...

limit wojsk (na teraz ) 120 ... przy sporej charyzmie , umiejętności leadership i niezłej renomie ... największe pojedyncze oddziały wrogich władców to 250 - 350 (?)

choć możliwe jest zbieranie sił razem jeśli kilku wrogów jest blisko (rekord 1000 Nordów szturmujących mój zameczek z niecałą setką obstawy)



$

gromadzenie denarów - looting looting jeszcze raz looting , czyli grabienie wiosek (najlepiej wrogich :) ) można wyciągnąć ok 5000 denarów , ceny wołowiny są bardzo korzystne (ta jedna niespodzianka psuje się po 2 - 3 dniach )

wygrana w turnieju niecałe 4000

złapanie możnego jeńca (lorda / króla ! )

kilka do 9000 tyś (tyle było za obalonego obecnie króla Ragnara )



obecnie tygodniowo płacę ponad 5000 d. żołdu (nagromadziłem ponad 500 żołnierzy w garnizonie zamku + oddział ok 120 )

poniedziałek, 28 lutego 2011

zasypiam późno , wstaję w południe

a

co dzisiaj ?

piję energy drinka (Adrenaline)

płacę na poczcie rachunek za internet , nie mają standardowych różowych blankietów i dają kserówki , jakaś babka się o to złości ...

biblioteka okazuje się już zamknięta ...

jem obiad w barze mlecznym , placki z pieczarką i bukiet z jajkiem niecałe 9 zł , standardowy zestaw zazwyczaj kiedy się tam stołuję ...


kupuję bagietkę chłopską , drinka , 2l pepsi i papier ...

i tak , na poczcie stojąc w kolejce jak zazwyczaj czytam , część książki , rozdział o uzależnieniu od internetu ... :D ha ha !

teraz czas wypić kawę po Turecku ... om nom nom nom nom kawa :)

dziś piłem tylko cappuccino i drinka



Mount and Blade , gra wciągła , postać - Borat , frakcja Nordowie , jak na razie bezskutecznie próbuję zdobyć 2 gi zamek (tzn zdobyć się da ale król nie chce go przyznać ) ....

no i tak z 5 frakcji wszystkie 4 zwalczają moją postać ...
AI i wysoka trudność walki (ok 97 % )

upierdliwa sekwencja to moment kiedy trzeba się bić ze strażnikami wchodząc do nieprzychylnych miast ...

no i najlepsza zbroja w grze kosztuje ponad 120 000 denarów (tzn najlepsza zbroja na korpus ) ... na razie mam około 30 000 , ale co jakiś czas dokupuje lepszy sprzęt

hełmu i rękawic już chyba nie uda się ulepszyć (dało się ) ...

gdybym miał grać od nowa wybrałbym jakąś inną frakcje niż Nordowie , może bardziej centralnie zlokalizowaną na mapie Swadię (?) i posiadającą kawalerię i konne jednostki , nie huskarlów ... szybkość poruszania na mapie ma pewne znaczenie


Czang-Kaj-Szek, Roosvelt, Churchill. Konf. w Kairze