Gvydion

Gvydion
main char /Gvydion/ Warband crpg mod 34 l
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 grudnia 2011

Jzesusrockh

Tak więc znów ta melina , ta spelunka , ta nora ,głośna dyskotekowa reggeowa rockowa metalowa i popowa muzyka, piekielny opar tytoniowego dymu , degeneraci i dekadenci , drinki i piwo gęsto stoją w okół, szybko leję się w gardła, stare twarze , wszystkie twarze jakże stare , radość jest tu pozorem , istnieje prostota żądz , oraz łatwość ich realizacji lub jej brak
pijacy w tańcu, tancerze w tańcu, panie tańczą z paniami , parkiet bywa pełen
nad wszystkim czuwa czujne oko lub też dwa pana DJa , kark-ochroniarz siedzi w szatni
czasem coś się wydarzy , ktoś rozbija kufle wychodząc przy zamknięciu lokalu , ale tak naprawdę nie dzieje się ty nic (ciekawego) , dzieje się życie

pogadanki na progu i harce na barce , co druga twarz znana do bólu i do znudzenia

czwartek, 15 grudnia 2011

Peter Murphy - Marlene Dietrich's Favourite Poem

http://www.youtube.com/watch?v=L6NzrwXRTzc&feature=related

poniedziałek, 3 października 2011

... ile smutku z muzyki .
Tyle radości z ciszy !
słyszysz ?

poniedziałek, 17 stycznia 2011

bad poetry

Tęsknota
(Pocztówka do sukkuba)




Rozpaczliwie
obsesyjnie
łaknę Twej
demonicznej obecności
słodziutka

Princessa Leia Lilith
13-666
Hel

czwartek, 15 lipca 2010

Pan Incognito i Ludwik Wittgenstein
(przydługi dialog )

Wittgenstein w gimnazjum w Linzu
i Wittgenstein w twierdzy Kraków
ochotniczy żołnierz CK
bystry uczeń

Pan Incognito mówi
- drogi Ludwiku nie musisz być taki skryty
Filozof nie słucha .

Wittgenstein siedzący w kinie,
wybiera pierwszy rząd by zanurzyć się w filmy
nie lubi kina brytyjskiego
wybiera filmy amerykańskie

Pan Incognito mówi
- to dobrze Ludwiku, że jako filozof doceniasz proste rozrywki,
doceniasz kino.
Filozof się uśmiecha.

Wittgenstein jako ochotniczy nauczyciel szkół wiejskich
Wittgenstein w Cambridge
(przez czas jakiś w gronie mądrego Bertranda Russella )

Pan Incognito mówi nie skończę teraz tego wiersza
chciałbym zapalić
chciałbym bardzo nie palić

I będę kończył go wiecznie
dzień po dniu
strofa po strofie

mam już co palić
za to poranna kawa
przestała mi smakować

co ty na to Ludwiku ?

(Wiktor Pielewin, rosyjski autor
fantastyki nawiązuje do twych teorii
w swej powieści
Święta Księgo Wilkołaka
a przynajmniej wymienia twoje nazwisko
tak jak wymienia Sartrea , Humea, Buddę Siakjamuniego, Pet Shop Boys, Crowleya
co ty na to filozofie ? )

mnie jednak nie nęcą twe pisma
podpunkty
krótkie tezy
logicznie

tu cytuję
"

Przyjrzę się zatem siedmiu zasadniczym tezom, które na Tractatus logico-philosophicus się składają. Zestawione ze sobą, bez tez komentujących je, wyglądają w sposób następujący:

  1. Świat jest wszystkim, co jest faktem.
  2. To, co jest faktem — fakt — jest istnieniem stanów rzeczy.
  3. Logicznym obrazem faktów jest myśl.
  4. Myśl jest to zdanie sensowne.
  5. Każde zdanie jest funkcją prawdziwościową zdań elementarnych. (Zdanie elementarne jest funkcją prawdziwościową samego siebie).
  6. Ogólna forma funkcji prawdziwościowej ma postać :
  7. O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć [ 4 ]."

niedziela, 10 stycznia 2010

Ko Un "Raptem Deszcz" Znak kraków 2009

"Zanim ktoś stanie się poetą musi płakać przez wiele dni"
Ko Un

koreański poeta
ur 1 VIII 1933
w 1952 rozpoczął nowicjat
zrezygnował z bycia mnichem (opatem Haeinsa) w roku 1963
uczestniczył w ruchach zjednoczeniowych i robotniczych
1980 uwięziony po wydarzeniach powstania w Kwangju
1982 zwolniony po amnestii

opublikował 135 książek (!)
(np: *Beyond Self. 108 Korean Zen poems )

......

Spadająca gwiazda




Ale numer! Rozpoznałaś mnie.







Buszmeni




W Afryce Buszmenom
Tuzin słów starcza
Na całe życie.

O prawdziwie Ojciec Syn i Duch Święty. Buszmeni.





Trzciny z wyspy Cheju




Wczesny listopad. Na trzcinowiskach
Cheju biało od czubatych trzcin
Pomiędzy nimi straszydło na ptaki

Obserwuje morze. Morze je obserwuje.








Stary Budda




Hej, mówiłeś coś o starym Buddzie?
Ależ stary Budda to nie Budda.
Prawdziwy Budda to ryba właśnie złapana do sieci,
Co jeszcze skacze i walczy.








Dziesięć




Najwspanialszy wiek jest wtedy
Kiedy potrafisz liczyć do dziesięciu.
A jak już umiesz dalej, jedenaście, dwanaście,
To niechybnie zaczną się nieszczęścia.

Ach! Dziecko o świcie nad morzem.







Umiejętność pisania




Czym tak naprawdę jest umiejętność pisania?
Kiedyś odpowiedziałem
Że przekleństwem .
Dzieci afrykańskich Pigmejów wynurzają się
Z szałasów bez znajomości jednej literki.
Kiedyś odpowiedziałem
Że są przekreślone.

Przekleństwem tych dzieci jest analfabetyzm,
A moim - moje dziesięć tysięcy książek.

Nieroztropnie myśleć, że ten świat jest nirwaną.







Dziadek




Ch'oi Hong Gwan, ojciec naszej matki,
był tak wysoki, że czubkiem kapelusza sięgał do okapu,
ocierając się o wróble gniazda pod dachem.
Wiecznie się śmiał.
Kiedy babka dawała komuś jakiś kąsek,
pierwszy się z tego cieszył.
Jeśli odezwała się do niego ostrym tonem,
śmiał się i puszczał jej słowa mimo uszu.
Raz, gdy byłem mały, powiedział mi:
"Popatrz jak zamieciesz porządnie podwórko,
to ono się śmieje.
Kiedy śmieje się podwórko,
śmieje się też płot.
I śmieje się nawet
powój na płocie".







Mnich Kyong Ho




Kyong Ho zapuścił długie włosy.
Zaczął nosić inne ubrania.
Porzucił buddyjskie imię.
Zamiast nazywać się Kyong Ho
Przyjął imię Nan Ju.
Oddał wszystko, co miał,
I udał się na odosobnienie.
Wziął sobie prostą żonę
I robotę wiejskiego nauczyciela
Tam też zmarł,
Choć powtarzał ciągle: Jutro ruszam dalej.

Ech! Po co gadać: Jutro ruszam dalej.







Pewien ptak




Jest taki rodzaj ptaków, które zjadają własne matki

Matka wysiadująca i karmiąca pisklę
karmi własną śmierć.
Jaka matka, takie pisklę.
Zjadanie matki
to dla matki i pisklęcia zwykła rzecz.

sobota, 9 stycznia 2010

Poezja różna

Su Man Shu
"Wygnanie w Japonii"

Na balkonie wieży
gram na flecie i patrzę
na wiosenny deszcz.
Nie wiem czy kiedykolwiek
wrócę do domu
i zobaczę znów
prąd przypływu na rzece Chekiang.
Słomiane sandały,
stara miska żebracza, nikt
nie zna mnie. Na iluż mostach
deptałem płatki wiśni
świeżo opadłe?

Li Po
"Na starą nutę"
Wspinając się na góry, żeby patrzeć na morze.
Niebo i ziemia, szerokie.
Szron oblekł wszystko barwą jesieni.
Wiatry wieją, na pustych wyżynach chłód.
Sława, chwała, spływający strumień.
Sprawy świata nie więcej niż fale.
Słońce skryło się, niknące promienie
Pełzną chmury, nie ma osłony.
Na wysokich drzewach nędzne wróble.
Nisko między cierniami przysiadł Feniks.
Co pozostaje, to wrócić do domu.
Z ręką na mieczu śpiewam: "Trudny Czas".

(z Zeszyty Literackie , Czesław Miłosz , Historie Ludzkie)

wtorek, 22 grudnia 2009

Cytat z "Księga podboju Irlandii" bard Amhairghin

"Jestem ujściem rzeki do morza
jestem falą oceanu
Jestem grzmotem morskich fal
i silnym bawołem -
Jestem sokołem na skale, kroplą rosy na słońcu
i drzewem piękności
i krzykiem odwagi -
jestem łososiem w wodzie
i jeziorem pośród równin
Jestem siłą sztuki słowa."



(W Lipoński , Dzieje i kultura Brytanii)



I am an estuary into the sea.

I am a wave of the ocean.

I am the sound of the sea.

I am a powerful ox.

I am a hawk on a cliff.

I am a dewdrop in the sun.

I am a plant of beauty.

I am a boar for valour.

I am a salmon in a pool.

I am a lake in a plain.

I am the strength of art.

- Amhairghin

This is a song by an ancient Milesian warrior poet, who sung this as he arrived by ship to lead the conqering of Ireland. Scolars argue this happened between 3500 - 300 B.C. In any case the song is very old.

Amhairghin means "Birth of Song" but I suspect this was his common name; in the druidic culture of these ancient times one did not allow others to know one's true name; like Merlin this man probably had many names reflecting his various roles.

poniedziałek, 16 lutego 2009

"Nienauczeni miłości"

Taki tytuł nosi antologia (wiersze i manifesty) Tadeusza Wojciecha Drwala (mojego ojca).


NIENAUCZENI MIŁOŚCI


We wtorek w godzinach popołudniowych policja rzymska znalazła zwłoki przewodniczącego Chrześcijańskiej Demokracji, porwanego przed 54 dniami przez organizację terrorystyczną Czerwone Brygady - 61-letniego Aldo Moro.
PAP, 10 maja 1978


Nienauczeni miłości,
nienauczeni wspólnot,
znający tylko własny ból w otaczającej pustce -
kiedy przyjdą, aby Ciebie także rozstrzelać,
nie znajdziesz w nich żadnego mostu,
o którym musieliby zapomnieć,

będą Ci patrzeć prosto w oczy
czujnym spojrzeniem bez cienia litości,
jak na kolejny żeton w grze ze światem.

Kiedy przyjdą, aby Ciebie także rozstrzelać,
zrozumiesz, że należało żyć inaczej,
że są następnym tylko po Tobie pokoleniem
i nawet tej wiedzy nie zdążysz nikomu przekazać...



Kraków, maj 1978



GATHA I


Czasem mam wiele do powiedzenia,
a czasem pragnę milczeć,
sam siebie nie rozumiem,
czyż to nie jest wspaniałe ?



GATHA II


I znów szmer, na który nie zwróciłeś uwagi,
jaki Bóg Ci objawił hierarhię wartości,
skąd wiesz, że to właśnie nie jest Jego język,
którym przemawia z nieznanych nam przyczyn ?



GATHA III


Prawda często nakazuje mi krzyczeć,
łagodność przemilczać -
czym jest ta prawda i łagodność,
którą rzekomo głoszę ?


Czang-Kaj-Szek, Roosvelt, Churchill. Konf. w Kairze